Nad czym pracuje dziecko w klasie 3
Nad ułamkiem z ilości, czyli tą połową ułamków, która jest użyteczna i dzięki której reszta staje się możliwa. Nad kolejnością działań, gdzie nawias zmienia wynik, a reguła jest umową, a nie faktem o ilości. Nad zadaniami dwudziałaniowymi. I nad regułami ortograficznymi, które mają powód, zamiast list do wykucia.
Kiedy dziecko jest do przodu i się nudzi
Dziewięciolatka, który materiał już zna, hamuje gra, która nigdy nie przepuszcza błędu. Po to jest ustawienie surowości w Strefie Rodzica: na poziomie Brainiac jedna pomyłka jest wybaczana i runda idzie dalej, podpowiedzi są wyłączone, a błąd kosztuje punkty. To zamienia ćwiczenie w sprawdzian, czyli w to, czego takie dziecko naprawdę chce.
Szachy na poważnie
Dziewięć lat to dobry moment, żeby zacząć grać całe partie zamiast rozwiązywać pozycje. Komputer ma tu trzy poziomy, a najsłabszy jest po to, żeby go pokonać: chodzi o rozegranie tylu partii, żeby nad figurami nie trzeba było się już zastanawiać.