Podwój trzy razy
8 × 6: sześć to dwanaście, dwanaście to dwadzieścia cztery, dwadzieścia cztery to czterdzieści osiem. Wolniej niż pamiętanie wyniku — i dobrze. Chodzi o to, żeby dziecko nigdy nie utknęło. Dziecko, które ma drogę, nie musi zgadywać, a to zgadywanie zamienia trudną tabliczkę w strach przed matematyką.
Każdy wynik jest parzysty, i to bardziej niż parzysty
Wszystkie dziesięć wyników można podzielić na pół trzy razy i wciąż wyjdzie liczba całkowita. 56 to 28, to 14, to 7. To nie jest sztuczka na pokaz: to powód, dla którego podwajanie działa. Zobaczenie tego od tyłu sprawia, że wersja do przodu zostaje w głowie.
Co zostaje po innych tabliczkach
8 × 8 = 64 i 8 × 9 = 72. Cała reszta pojawiła się już gdzie indziej, tylko w drugą stronę. Dwa nowe wyniki to uczciwa praca na tydzień.