Czego uczy
Angielskie nazwy kolorów, przywiązane wprost do kolorów. W grze nie ma polszczyzny i to jest celowe: dziecko, które uczy się red jako „słowa, które znaczy czerwony”, musi za każdym razem zrobić dwa kroki, a drugi krok sam z siebie nie znika.
Jak to działa
Na dole słowa, wyżej kolorowe kubki. Dziecko przeciąga słowo na jego kubek. Słowo jest też czytane na głos, po angielsku.
Zły kubek nie przyjmuje słowa. Pole, nad którym trzymamy kartonik, jest obrysowane na ciemno, a nie na zielono, bo zielony znaczy tu „dobrze”.
Trzy poziomy, a trudnością jest liczba kubków: cztery, sześć, dziewięć. Na trzecim poziomie kubki tracą podpisy i wtedy gra przestaje być dopasowywaniem słów, a zaczyna być o kolorach — dziecko, które czyta, do tej pory nie musiało wiedzieć, co znaczy „purple”. Stuknięcie w kubek nadal mówi jego nazwę, więc nikt nie zostaje bez wyjścia.
Na co zwrócić uwagę
Przeciąganie działa palcem, myszą i gładzikiem, a stuknięcie w słowo i potem w kubek też działa. To najłatwiejsza gra w tym przedmiocie.